- Masz kiepski dzień? - zagadnęła Shey.

Paterno nie był przekonany. Nerwowo bawił sie
- Chcesz powiedzieć, że to ja powinnam być ostrożna - uściśliła gniewnie, sięgając po swoje ubranie. - Dlaczego?
- Jak sie pani czuje? Chciałaby sie pani czegos napic?
warto zapłacić za pańską relację i wydrukować ją, zadzwonię do magazynu. - Wytrzymywała jego spojrzenie i ani
- Jemu to nie przeszło.
skupił uwagę na pokrytych kurzem cielętach, ociężale stąpających obok swoich matek, które pasły się na łące albo
zniechecona, niecierpliwie stukajac palcami w porecz krzesła,
natychmiast gasnie. Te obrazy chca wracac, chocbym nie wiem
- Jak ci na imię?
nie umiała odpowiedzieć.
Byle dalej.
stara winda odbyli w milczeniu. Marla zaraz po¿ałowała, ¿e
rytmie coraz silniejszych, coraz głebszych, coraz bardziej
mnie diabli porwą, Shelby, ale właśnie tak to wygląda.


http://www.amoris.pod-japonia.waw.pl

- No i co?

- Och, a więc nie wiedziałaś? - Sędzia znowu rozsiadł się na krześle i bawił kościaną rączką laski. Zerknął na
Chce cie dotykac, cała.
krzyczała jak opętana. Dziadek omal nie zatłukł go na śmierć, a potem zabrał malca do rowu irygacyjnego, gdzie

sobie, że wszyscy są przeciw niej.

pamiętasz? Jak jej było na imię?
położyła je na toaletce.
Tanner zsiadł z motoru, zdjął kask i podał go Shey.

- Czemu miałbym ci ufac? - spytał i postapił krok w jej


Henry'emu Normanowi,
zawiesił głos. - Jeszcze tylko jedno pytanie - dodał, jakby dopiero